Jak nam wszystkim wiadomo, ruch drogowy w UK jest lewostronny. Zasadniczo. Okazuje się jednak, że praktyka bywa różna. Wynika to z ludzkiej natury, jak i z warunków na drogach. Cóż, kiedy spojrzeć na mapę, to ten kraj jest dość wąski - i ciasno bywa też na jezdni.
Spacerując po deptaku w swoim miasteczku - należącym do aglomeracji Greater Manchester - zauważyłem ciekawe zjawisko. Otóż większość przechodniów porusza się po nim prawą stroną. A przecież samochodami jeżdżą po lewej...
Zastanawiam się z czego to wynika. Czy może jest tak dlatego, że większość ludzi jest praworęczna? I w naturze mają, że za inne sprawy trzeba zabierać się w podobny sposób?
Podobnie ludzie w moim biurowcu - schodząc i wychodząc po schodach, zachowują się w taki sam sposób.
A jak jest z ruchem na drogach? Jasne jest jak to wygląda na autostradach i drogach głównych.
Ale na znacznej części dróg osiedlowych kierowcy nie są w stanie wybrać żadnej strony. Nie da się. Można jechać tylko środkiem. Przestrzeń ruchu bowiem ma szerokość trochę większą od jednego pojazdu - bo po bokach wszędzie stoją gęsto zaparkowane samochody.
Oczywiście trzeba się mijać z tymi jadącymi z przeciwka.
No i tu pewnie chcieliby szanować przepisy... ale nie zawsze się da. Ten, który ustępuje miejsca wjeżdża w dostępną przestrzeń tam gdzie ona jest. Czy to z lewej, czy z prawej. I tak też jest mijany.
Mam też rondo (nieprzejezdne, taka "nawrotka") , które formalnie nie jest rondem - ale parkingiem. I ludność objeżdża je raz lewej, raz prawej. Jak wygodnie.
A co do tego ruchu pieszych, to będę jeszcze kontynuował badania 😉.
Poprzedni post - Złapani w sieć

Komentarze
Prześlij komentarz