Wydawać by się mogło, że korzystanie z komunalnego systemu ogrzewania powinno być wygodniejsze dla lokatorów, a może i tańsze. No bo razem przecież... W każdym bądź razie nie droższe. Ale nie - w UK i to potrafią tak zrobić, aby z szarego człowieka wyssać więcej.
Najpierw jednak wyjaśnienie. Dlaczego napisałem "komunalne ogrzewanie"? A nie "centralne"? Otóż, aby odróżnić ten specyficzny system.
Dla człowieka wychowanego w polskim bloku bowiem, "centralne" jest wtedy, kiedy dostaje ciepło z elektrociepłowni, "ze ściany", wręcz. Kiedy zaś ktoś ma bojlerek w piwnicy, to jest jakieś "lokalne",a przynajmniej "domowe".
A jednak nie - "centralne" jest wtedy, kiedy ogrzewane z jednego punktu jest choćby jedno mieszkanie. Np. właśnie z bojlera w piwnicy, czy w kuchni. Ważne, że z tego punktu ciepło idzie rurami do innych pomieszczeń. Kluczowe są właśnie te rury. A to nasze "centralne" to dla nich jest "network heating" - "sieciowe".
No i takie "sieciowe" ogrzewanie mają w Wedgwood House, Lambet, w południowym Londynie. Też nie z żadnej elektrociepłowni - mają tu po prostu jeden bojler na 181 mieszkań.I jak na tym wyszli? Otóż od początku wojny na Ukrainie ich rachunki poszły o 350% do góry. Bo energia droższa, a bojlerek sobie grzeje jak chce i nikt z lokatorów nie ma nad nim kontroli.
Do tego płacą oni Councilowi tzw. "opłatę serwisową", a nie normalne rachunki dostawcy energii - więc nie są chronieni przepisami ograniczającymi podwyżki. Płacą i płaczą - nawet w lecie.
Pewna pani, na zasiłkach, płaci £20 tygodniowo za ciepło. Już w 2023 było £70. Czyli ponad £280 za miesiąc (pamiętajmy, że to zaledwie flat, a nie dom - w którym tyle, to też byłoby dużo). Nie było jej na to stać.
Zagrożono jej eksmisją. Udało się ustalić plan spłat, ale wciąż się zadłuża. Podobnie jest z innymi lokatorami. W ogóle to Lambeth Council setkami wydaje już nakazy eksmisji.
Lokatorzy jednak walczą i to dość sprawnie - sprawa zostanie zbadana przez Sąd Najwyższy.
Jego wyrok będzie bardzo ważny - bo w warunkach prawa precedensowego wpłynie na sytuację 900 tysięcy mieszkań pobierających ogrzewanie "komunalne". Takich sytuacji jest bowiem więcej w tym kraju.
Ech, dla mnie to wciąż takie "średnio-lokalne centralne"... Zresztą jak zwał, tak zwał - na pewno zdzierstwo.
Poprzednio - czytaj o karze za sprzątanie

Komentarze
Prześlij komentarz